chcieli cię skrzywdzić, ale nie każdy to zrobi. Może myślisz, że samotność

tonem.
- Tak. Jest bardzo dobrze ułożony, zapewniam pana.
- Możesz zająć moje miejsce, chłopcze - zagrzmiał. - Przez Kilcairna muszę
partnerem. Ten także zauważył, że dziewczyna traktuje przesłuchującego wyjątkowo wrogo. O co mogło jej chodzić? Czy akurat do niego ma jakiś żal? O co?
Aha, zwykła niezobowiązująca rozmowa. Poczuł lekkie rozczarowanie, ale
- Tak było. Do zeszłego tygodnia. - Odetchnął głęboko. - Lily jest babką Glorii.
Po chwili wahania pobiegł za nią. Wołał ją, ale nie raczyła się zatrzymać czy choćby odwrócić głowę. Wreszcie przegonił uparciuchę i zastąpił jej drogę.
- Dobrze, dziękuję.
Zmrużył oczy. Fiona jeszcze go nie przechytrzyła. I popełniła wielki błąd, dając mu
Jednak niedługo Lily zabraknie. Choćby najtroskliwiej się nią opiekował, choćby czuwał nad nią dzień i noc - odejdzie.
Uśmiechnął się.
- Z desperacji. A także dlatego, że posiada pani coś, czego brakowało tamtym.
- Lord Kilcairn, prawda?
obowiązki, panno Gallant.

– Dobrze.

- Co to ma znaczyć? - Zdenerwowała się, lecz w duchu nakazała sobie opanowanie, by nie rozbudzać większej podejrzliwości Bryce'a.
Służba. Oto czym jestem, pomyślała Klara. Nawet jeśli patrzy na mnie, jakbyśmy kochali się przed chwilą, a nie przed laty, to nie ma znaczenia. Powinnam o tym cały czas pamiętać, postanowiła. Tak będzie najlepiej, skoro i tak mam wkrótce opuścić ten dom. W końcu nie upłynie dużo czasu, nim złapią Marka, a wtedy będę musiała odejść.
Santos spojrzał na nią spode łba. Duma walczyła w nim o lepsze z uczuciem głodu.

- Poślubi - dokończył pan Mullins z westchnieniem, gdy hrabia zniknął za drzwiami.

sylwetkę będącą jeszcze niedawno uosobieniem gracji. Teraz obraz gwałtu, związanego z
– Nie mogę się doczekać – powiedział szczerze.
inne sprawy, o których Danny mi nie mówił. Nie wiem.

Jęknął cicho. Zachęcona pomogła mu rozpiąć spodnie. Przy okazji dotknęła twardej

agresja. Kilku naszych agentów prowadzi obecnie kursy dla nauczycieli z zakresu badania
Wydawało się, że agentka się zastanawia.
pięć razy Z.